Znów wyruszyliśmy skoro świt — tym razem w stronę Ozorkowa, gdzie tamtejsza Parafia Ewangelicko-Augsburska świętowała swoje 200-lecie.
Dzień rozpoczęliśmy śpiewem podczas jubileuszowego nabożeństwa. A że nabożeństwo nagrywała telewizja, było też odrobinę więcej emocji niż zwykle. Na szczęście nuty zostały na swoich miejscach, głosy również.
Po nabożeństwie przyszedł czas na zasłużony obiad w cieniu kościoła, a później na popołudniowy koncert. Wystąpiliśmy wspólnie z Chórem Wiolonczela z Ozorkowa, dzieląc się muzyką i radością śpiewania w tak szczególnym jubileuszowym dniu.
Było serdecznie, rodzinnie i bardzo muzycznie. Do Radomia wracaliśmy późno, trochę zmęczeni, ale z przekonaniem, że naprawdę było warto.
Jedyny problem? Ozorków zdecydowanie leży za daleko. Gdyby był bliżej, chyba pojawialibyśmy się tam znacznie częściej.